Helen Frankenthaler jest bohaterką kolejnego odcinka cyklu „Do-powiedzenia”. Dr Edyta Frelik pisze o artystce: „Helen Frankenthaler (1928–2011), jedna z najważniejszych przedstawicielek nowoczesnego malarstwa w Ameryce, która już na początku swojej drogi znalazła się w samym centrum nowojorskiej awangardy, wśród takich postaci jak Willem de Kooning, Franz Kline czy Robert Motherwell. Ale zamiast podążać ich śladem, wypracowała własny język, inspirowany doświadczeniem pracy Jacksona Pollocka. To od niego przejęła kluczową ideę: rozłożenie płótna na podłodze i malowanie bez użycia pędzla. Poszła jednak o krok dalej. W przeciwieństwie do Pollocka nie chciała, by farba pozostawała na powierzchni. Rozrzedzała ją i wylewała na surowe, niegruntowane płótno, pozwalając, by wsiąkała w jego strukturę i tworzyła miękkie, pulsujące pola koloru, które zdają się wyłaniać z głębi obrazu, nasycone i rozświetlone od wewnątrz. Ta metoda szybko stała się punktem odniesienia dla innych artystów — zwłaszcza Morrisa Louisa i Kennetha Nolanda — którzy rozwinęli ją we własnych kierunkach. W ten sposób Frankenthaler otworzyła nowe możliwości dla malarstwa abstrakcyjnego, torując drogę temu, co wkrótce nazwano malarstwem barwnych pól. Zapraszamy na opowieść o zagmatwanej historii: o tym, jak artystka, która już jako 28-latka znalazła się w kolekcji najważniejszego muzeum sztuki nowoczesnej w Stanach Zjednoczonych i miała za sobą szereg ważnych wystaw, z czasem została niemal wygumkowana z kanonicznej narracji o sztuce. I o tym, dlaczego właśnie teraz Helen Frankenthaler wraca na należne jej miejsce w historii sztuki nowoczesnej – nie dlatego, że była kobietą, lecz dlatego, że stworzyła rzeczy naprawdę przełomowe, choć przez pewien czas przestano je właściwie rozpoznawać.”
Radio Lublin S.A. w likwidacji
ul. Obrońców Pokoju 2
20-030 Lublin
tel. 81 53 64 200
fax 81 532 87 28
e-mail: poczta@radiolublin.pl
