Stefania Broniewska z domu Gerlicz, ziemianka, przed wojną wraz z mężem Zygmuntem Broniewskim mieszkała i zarządzała majątkiem w Garbowie. W czasie okupacji była łączniczką NSZ, brała też udział w Powstaniu Warszawskim. Jej mąż był ostatnim komendantem Narodowych Sił Zbrojnych. Po wojnie wyjechał z Polski, ale Stefanii już się to nie udało. Aresztowana i skazana łącznie na 10 lat więzienia. Na wolność wyszła w 1955 roku, 11 lat później zmarła.
O ich działalności w czasie okupacji i losach Stefanii po wojnie mieszkańcy Garbowa dowiedzieli się dopiero w latach 90., wtedy też na pałacu umieszczono pamiątkową tablicę.
