Pani Zofia Dzierzkowska-Wójtowska dopiero po kilkudziesięciu latach postanowiła opowiedzieć swoim córkom o dramatycznych wspomnieniach związanych w II wojną światową i aresztowaniu przez komunistów po wojnie. Już we wrześniu 1939 jej rodzinę dotknęła tragedia. Pani Zofia jednak nie załamała się i wstąpiła do konspiracji. Była łączniczką szefa okręgu AK. Organizowała Wojskową Służbę Kobiet, była również szyfrantką. Dla niej wojna nie skończyła się wraz z wkroczeniem Armii Czerwonejna Lubelszczyznę.
Ostatnie z tej serii:
2026-10-05
Józef Pankiewicz to malarz urodzony w Lublinie, związany z Kazimierzem Dolnym i Francją. Jego malarstwo było przełomowe dla historii sztuki w Polsce. A do tych przełomowych dzieł należą dwa: „Targ...
2026-10-04
Myśleliśmy, że o historii Lublina wiemy już wszystko. Odkrycia w Arkadach pokazują, jak bardzo byliśmy – my Lublinianie – w błędzie, bo historia miasta nie zaczyna dużo wcześniej niż jego...
2026-09-28
Bicie dzwonu, bicie serca, prosty dźwięk którego znaczenie wiąże się z pamięcią, wrażliwością i uważnością na drugiego człowieka. Po 200 latach milczenia odezwał się głos odnalezionego dzwonu św. Michała z...
2026-09-27
W programie „Na własne uszy” usłyszą Państwo reportaż Mariusza Kamińskiego pt. „Życie w ciągłym biegu”. Jest to opowieść o marzeniach, cenie sukcesu i niezwykłej miłości do ziemi. To historia małżeństwa...
2026-09-23
Poruszająca historia przyjaźni Polki z Australijką, której adres zapisany był na kartce zaszytej w rękawie niebieskiego płaszczyka z darów UNRRA (United Nations Relief and Rehabilitation Administration) tuż po II wojnie...