Może trudno w to uwierzyć, ale kiedyś na festiwalu w Opolu było miejsce nawet na operę. A działo się to w latach 60. Nasz bohater był przykładem tego fenomenu. Jego kariera wychodziła oczywiście daleko poza Opole. Mówiono, że ma najniższy głos w Polsce. Jego wykonania arii ze Strasznego Dworu Moniuszki do dziś pozostają tymi najpopularniejszymi. Śpiewał na największych scenach operowych świata od Włoch po Australię. Jako jedyny Polak wystąpił u boku samej Marii Callas. I to nie tylko wystąpił, ale nagrał z nią płytę.
W tym odcinku Maks Wieczorski opowiada o Bernardzie Ładyszu.
